niedziela, 9 listopada 2014

Opryszczka. Co to takiego?

Opryszczka wargowa jest jedną z najbardziej uciążliwych i nieprzyjemnych zakażeń wirusowych, które dotyczą naszej skóry i błon śluzowych. Po krótce o opryszczce było wspomniane w poście pt.: „Choroby brudnych rąk”, jednak warto tej chorobie przyjrzeć się dokładniej, gdyż według statystyk co trzeci polak jest nosicielem wirusa opryszczki. 

 


Opryszczka występuje w dwóch odmianach - opryszczka, która umiejscawia się na wardze i w innych miejscach twarzy (HSV-1), i taka, która atakuje narządy płciowe kobiet i mężczyzn (HSV-2). W tekście interesuje nas głównie opryszczka wargowa.  Jest ona wyjątkowo zaraźliwa i większość z nas miało z nią kontakt już w dzieciństwie. Opryszczka jest również takim wirusem, który jest w organizmie ponad 80 % ludzi, jednak tylko zaledwie u połowy aktywuje się stosunkowo często i regularnie. 


Pierwsze zarażenie się wirusem opryszczki jest tzw. zarażeniem pierwotnym. Zarazić się możemy nią poprzez bezpośredni kontakt z nosicielem wirusa (używanie tego samego ręcznika, pomadki czy dotykanie zmian na skórze) ale również drogą kropelkową. Gdy wirus wniknie do naszego organizmu nie koniecznie musi od razu się uaktywnić. Często przez długie lata może nie dawać o sobie znać. Opryszczka wargowa atakuje zazwyczaj organizm o obniżonej odporności, w trakcie przeziębienia. Kiedy wirus się uaktywni na wargach pojawia się uczucie mrowienia, pieczenie, a nawet swędzenie. Kolejną fazą, w którą wchodzi wirus, jest pojawienie się pęcherzyka wypełnionego płynem surowiczym, który się powiększa. Pierwsze dwie fazy wirusa  rozwijają się stosunkowo szybko. Często zmiany zachodzące w fazie pierwszej przekształcają się nawet w ciągu kilku godzin w fazę drugą. Ostatnią fazą jest powstały strupek, kiedy to po kilkudniowej fazie drugiej płyn surowiczy po prostu wycieka.  

Opryszczka jest wirusem, który powraca. Jeśli mieliśmy już do czynienia z tym wirusem, pewne jest, że będziemy mieć już z tym problem do końca życia. Nie jest to wirus zagrażający naszemu życiu, jednak jest on bardzo uciążliwy chociażby ze względów estetycznych. Ponad połowa chorujących rezygnuje ze spotkań towarzyskich, gdy zmagają się z opryszczką. 

Wirusa opryszczki nie da się całkowicie usunąć z naszego organizmu. Ważne jednak jest, aby udać się do lekarza po antybiotyk w celu uniknięcia szybkiego nawrotu wirusa. Ponad to przy stosowaniu antybiotyku pomocne jest stosowanie maści, które łagodzą swędzenie i pieczenie. Należy pamiętać, że im szybciej rozpoznamy objawy opryszczki i sięgniemy po odpowiednie preparaty, jesteśmy w stanie zahamować jej dalszy rozwój. Trzeba pamiętać również o tym, aby podczas zimnych dni dbać o swoje zdrowie i odporność, bo właśnie wtedy  najbardziej jesteśmy narażeni na wystąpienie wirusa. 

Pamiętajmy również, że aby uniknąć zarażenia opryszczką innych osób należy MYĆ RĘCE po dotknięciu miejsca chorobowego , używać osobnego ręcznika, kosmetyków, a naczynia i sztućce myć w gorącej wodzie z detergentem, póki opryszczka nie ustąpi nie całować innych, zwłaszcza dzieci. 

 
Aby uniknąć zarażenia jakimkolwiek wirusem, nawet wirusem opryszczki, należy zawsze i jak najczęściej myć ręce, ponieważ zarazki czyhają wszędzie. Dlatego MYJMY RĘCE!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz